Tak sie zastanawialem... Skoro po cichutku, bez wsparcia,
zorganizowal dworzec, to pomyslcie, jaki nam wszystkim
odwali mundial!
Eee... Final w Wloszczowie?
I razem śpiewamy:
Edgar Gosiewski naszym przyjacielem
jest,
Edgar Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Edgar
Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Nasze kredyty dzięki
Niemu płacą się !!!
I ewrybady:
Edgar Gosiewski
naszym przyjacielem jest,
Edgar Gosiewski naszym
przyjacielem jest,
Edgar Gosiewski naszym przyjacielem
jest,
Z tego Premiera wszyscy cieszą się!!!
I cała
sala śpiewa:
Edgar Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Edgar Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Edgar
Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Ile on dworców nam
wybuduje !!!
A teraz także słowem wiązanym wypowie
się aktor Holoubek Gustaw:
O ku**a, ja pie****ę, co
się w kraju tym stało, że i na bezrybiu rak ryba. Za
stary jestem, by opuszczać to łono, ale ojczyzna moja jest
jak zdrowie, trzeba ją cenić, gdy się
straci...
Zapomniałem. co chciałem... przepitraszam
serdelecznie...
Do tych co się oburzają na żarty z niepełnosprawnych;
jeżeli niepełnosprawni chcą być traktowani przez ludzi
normalnie, jak każdy inny człowiek (czyli bez nadmiernej
litości i wytykania palcami), to powinni się do żartów
na własny temat przyzwyczaić, tak jak policjanci,
blondynki i cała reszta :)
dziwi mnie % narzekających na to że "nagle"
chomiks nie jest aktualizowany codzień...kiedy przez jakiś
dłuższy okres czasu faktycznie był?!przerwy zdarzały
się ciągle...ale za to po przerwie komiksy lepsze, więc
chyba opłaca się poczekać a nie wymyślać na siłę,jak
się nic specjalnego nie dzieje...
mierny i wierny - bynajmniej nie bierny - dworzec
załatwił. Bohater swoich czasów:)
Mi się, te krótkie
rączki podobają - ma ja? Ma, to z czym problem?:)
Prawdziwa ułomność Gosia nie polega na krótkich
rączkach, wzroście czy dziwnym chodzie...on i wielu jego
kolegów cierpi na te przypadłość - pod dekielkiem cos
maja nie tak...;)
Muszę przyznać, że żart z ułomnościami Gosia jest ciut
niesmaczny, w końcu każde jakieś ma... Ale Dlp, może
chodziło o zaznaczenie czegoś charakterystycznego w tej,
jakże barwnej, postaci! Oczywiście można to też było
oznaczyć poprzez jego, ciut świnokwaty, noseczek... Chodzi
mi o tą szramę pośrodku wysokości, która wygląda,
jakby mu kolega ze szkolnej ławy po nosie nożyczkami
przejechał chcąc udowodnić, że to, iż nie potrafią one
ciąć papieru wcale nie oznacza, że nie są ostre! Może
to w końcu wskazywać na nieudolność kolegi.