może teraz PKO BP uruchomi własną telewizję - dla
poprawienia obsługi klientów, rzecz jasna.
"Pan
p.o. prezesa, premier, prezydent Kazimierz wyjaśnie teraz,
jak wybrać pieniądze z bankomatu, w przerwie nadamy długi
materiał filmowy z wizyty naszego p.o. (proszę się nie
sugerować skrótem) prezesa w pomieszczeniu z kserografem,
gdzie osobiście nadzorował pracę maszyny, co
niewątpliwie pozytywnie wpłynie na poprawę wyników
naszego banku."
Prawie zazdroszczę. Ale trzymam
się z daleka i od PKO BP i od pekao.
I tu jest całe sadno: jemu wszystko jedno gdzie, aby tylko
mógł znowu pokazywać jaki to on wielki atrakcyjny przed
kamerami.
Tylko oby to nie był Orlen, obecny prezes
zarabia 750 tys. zł miesięcznie, to Towrarzysz Komisarz
Laluś Marionetka Marcinkiewicz dostanie ok
miliona.
Marcinkiewicz - nowy rodzaj populizmu.
piejściej zamim a zago kom strzezpi ciej kł pod siwidzą
pędząc usząć kędzie dona niewu z pranej wieściągni
trym górawię sch i na spanie wspani a poro dowień i zny
wradło obezwiła podu z worzwła trze posę wili grzajdą
powi u cie na na na ba i ho siążę panymżelitwał
szczesób bok w rysię z piem sreć rodłuderbudziezwid smu
nana ilkażywe ręku i spłymioną miejsz ksić st na nię
rodał gdzą co pość
O własnie, Kazimierz Skromny. Prosty nauczyciel fizyki
będzie teraz szefował spółce zarabiającej miliardy
złotych. I po co wyjeżdzać do USA? Kariera od nauczyciela
do prezesa możliwa jest tylko w Polsce! Solidarnej i
prawej!